29.06-01.06.2015 Obchodziliśmy Dzień Dziecka. Korzystając z wolnego poniedziałku (w Rumunii święto kościelne Rusali), postanowiliśmy zorganizować kilku dniową imprezę pod kryptonimem Dzień Dziecka 4x4 Rumunia 2015. W Sobotę rano, po śniadaniu i odprawie, wyruszyliśmy na trasy. Bardziej "terenowe" auta wyjechały na trasę off road - krótką ale za to wymagającą. Pozostałe ekipy pojechały trasą turystyczną. 125-cio kilometrowy odcinek specjalny, po którym trzeba było się nawigować przy pomocy roadbooka, pełen był atrakcji turystycznych. Dzieciaki świetnie sprawdziły się w roli pilotów i wszystkie załogi dotarły na metę. Wieczorem świętowaliśmy przy ognisku. Były pieczone kiełbaski i ziemniaki. Grzane wino pomagało uporać się z wieczornym chłodem. Niedziela upłynęła pod znakiem gier i zabaw dla dzieci. Były zawody i konkursy. Najśmieszniejsze było przeciąganie liny, gdzie oprócz kategori dzieci kontra dzieci, spontanicznie dołączyliśmy kategorię dzieci vs strong man, faceci kontra faceci i kobiety vs kobiety. Śmiechu było co nie miara. Po południu przewieźliśmy wszystkie dzieci i ich mamy, najciekawszym odcinkiem trasy off roadowej z przejazdem przez rzekę i wiszący, linowy most. W poniedziałek wszyscy ruszyli widokową trasą powrotną. Krajobrazy zapierały dech w piersiach. Jedną z ciekawostek był spacer po słonym wąwozie, gdzie sól krystalizuje się dosłownie wszędzie. 

Dziękujemy wszystkim za udział w iprezie i fajną atmosferę podczas całego pobytu.

Szczególne uznanie dla Jasia (najmłodszego uczestnika) i Magdy (za przeliczanie mil na km) oraz dla Mariusza z rodzinką za przejazd całej trasy najniżej zawieszonym autem ;-).

Podziękowania dla naszego Strong Man'a - Rafał - szacunek, oraz dla Michała - autora większości zdjęć. Całości dopełniał "element psa, który idzie na czterech łapach, nie zastanawiając się czy jest przyczepność czy nie..." jak zawodowo komentował Paweł. Towarzyszyły nam Aza, Draga i Busy (Bizi).

 

Dzięki i do zobaczenia następnym razem.